sobota, 26 października 2013

Cudeńko od Batiste! :D

Hejka! Dzisiaj zapraszam Was do przeczytania mojej opinii na temat Batiste XXL volume, czyli suchego szamponu z dodatkiem lakieru. Do tej pory miałam okazję testować suchy szampon od Isany i Syoss, ale Batiste zostawił swoją konkurencję daleko w tyle :)

Większość z Was zapewne spotkała się już z pojęciem suchego szamponu (a jeśli nie, to macie ku temu okazję;p). Zadanie jakie stoi przed suchym szamponem, to przede wszystkim - odświeżenie naszej czupryny bez konieczności mycia włosów. (Choć jako takiego mycia na pewno nam nie zastąpi :p) Suchy szampon jest szczególnie przydatny w sytuacji kiedy nie mamy warunków/czasu, żeby umyć włosy np. w podróży lub np. kiedy chorujemy/podczas upalnych dni lub kiedy tak jak ja jesteście posiadaczami cienkich włosów, które łatwo i szybko przetłuszczają się przy skalpie (zwłaszcza zimą, kiedy nosimy czapkę). Produkt ten rewelacyjnie sprawdza się, jako 'włosowe S.O.S.',np. kiedy musimy nagle gdzieś szybko wyjść, a wygląd naszych włosów pozostawia wiele do życzenia...

Batiste to angielska marka kosmetyczna, która w swojej ofercie ma kilkanaście różnych suchych szamponów. Wśród nich znajdziemy wersje dedykowane zarówno blondynkom, jak i brunetkom, choć na ogół spotykam się z opinią, że szampony te nie mają tak naprawdę ograniczeń 'kolorystycznych' względem ich użytkowników i w zasadzie są uniwersalne.

 Szampony Batiste to połączenie funkcjonalności i wygody w jednym :)


Swój pierwszy szampon Batiste kupiłam pod wpływem przychylnych recenzji na blogach. Po długiej lekturze padło na Batiste XXL volume, który okazał się strzałem w dziesiątkę! I choć to już 5 mój egzemplarz, to jego działanie niezmiennie mnie zachwyca :) Dodatkowo zawiera lakier, który wzmacnia efekt i rzeczywiście dodaje objętości!


Opakowanie: Ładne i bardzo dziewczęce (cukierkowe) opakowanie. Szampon jest dostępny w dwóch wersjach, o objętości: 200ml i 50ml. 
Skład: Butane, Isobutane, Propane, Oryza Sativa (rice) Starch, Alcohol Denat., Silica Talc, Parfum (fragrance), Limonene, Distearyldimonium Chloride, Cetrimonium Chloride

Prosty skład. Bez zbędnych 'ulepszaczy', czyli coś co lubię! 

W oczy rzucają nam się szczególnie dwa składniki:
- talk  - składnik, który w głównej mierze odpowiada za działanie szamponu (pochłania nadmiar sebum) oraz skrobia z ryżu siewnego  - alternatywa dla talku o podobnym działaniu
- i alkohol (tu powinna nam się zapalić czerwona lampeczka - bo jego obecność może powodować wysuszenie i podrażnienie skóry głowy)

Pozostałe składniki to typowe elementy aerozoli, składniki kompozycji zapachowej  oraz konserwanty/stabilizatory.

Zapach: Bardzo, bardzo przyjemny :) Raczej nie przypomina nic konkretnego. Za to długo utrzymuje się na włosach.

Aplikacja: Bardzo łatwa i przyjemna. Szampon rozpylamy w odległości około 20-30 cm od nasady włosów (czyli tam gdzie są przetłuszczone). Po spryskaniu na włosach pojawia się biały nalot, który wystarczy delikatnie 'roztrzepać'/wyczesać dłonią, aby znikł. 
Polecam, żeby rozczesywać włosy i wstępnie je układać już przed aplikacją szamponu (ze względu na zawarty w nim lakier), aby potem móc tylko skorygować fryzurę i nie stracić przy tym efektu utrwalenia i objętości, jakie daje szampon.

A oto profesjonalny instruktaż prosto ze strony batiste.pl 


Działanie: Jak już wspomniałam we wstępie, szampon w 100% spełnia obietnice producenta! :) Świetnie odświeża fryzurę (efekt utrzymuje się nawet do 2-3 dni!). Bardzo dobrze pochłania sebum, nie pozostawiając przy tym śladów. A w odróżnieniu od innych szamponów nie matuje mocno włosów. Ponadto unosi włosy u nasady, dodając im objętości oraz delikatnie je usztywnia, co ułatwia ich stylizację. Jest to miła odmiana od efektu 'moich ulizanych' i oklapłych piórek. Fryzura ułożona po jego zastosowaniu na ogół nie wymaga większego utrwalenia (chyba że planujemy skakać na bungee;p). Co ciekawe sprawdza się u mnie lepiej niż profesjonalne kosmetyki dodające objętości. Dlatego bardzo chętnie po niego sięgam, nawet kiedy moje włosy wcale tego nie potrzebują :p

Nie stwierdziłam żadnego niekorzystnego wpływu na skórę głowy (w tym działania drażniącego). Pomimo alkoholu w składzie, uważam, że jest to bardzo przyjazny kosmetyk. Ostrożność zalecałabym jedynie osobom ze skłonnością do łupieżu.

Dostępność: drogerie Hebe, Marionnaud, sklepy internetowe

Cena: 14,99zł/200ml - bardzo korzystny stosunek ceny do jakości i ilości :)

Dla mnie to ideał, dlatego póki co nie zamierzam dalej eksperymentować :) 

PODSUMOWANIE 6/6

+ przyjemny zapach
+ łatwa aplikacja
+ działanie (szybko i skutecznie przedłuża świeżość włosów, pozwala wydłużyć czas między kolejnymi myciami nawet o 2-3 dni)
+ wydajność
+ spektakularny efekt mega objętości bez obciążania!
+ dostępność ( w tym w dwóch wariantach - wersja 50ml idealna do zabrania w podróż:)

Korzystacie z takich wynalazków?:P
Macie jakieś swoje ulubione suche szampony?

Pozdrawiam!

38 komentarzy:

  1. Czytam o nich wiele dobrego, ale mam bardzo wrażliwą skórę i mam pełno obaw...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam wrażliwą skórę i podrażnia mnie sporo rzeczy, nawet Babydream, natomiast od tego szamponu nic mi nie jest :) Przekonasz się, jak już wypróbujesz :P

      Usuń
  2. ja zamiast suchego szamponu używam talku czy też pudru dla niemowląt, też się sprawdza :)
    (obserwuję, bo widzę, że fajne rzeczy piszesz! pozdrawia również warszawianka i również fanka lasagne :) )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*, wiesz w sumie jestem Słoik, a nie Warszawianka ;p
      Musimy się kiedyś umówić na wspólne robienie lasagne ;D

      Słyszałam o tej metodzie i nawet ją rozważałam, ale znając siebie i moją gapowatość najpewniej nasypałabym go za dużo i byłaby ze mnie białogłowa w dosłownym tłumaczeniu XD

      Usuń
  3. Naprawdę 2-3 dni?? Jakim cudem, skoro u mnie ta wychwalana pod niebiosa Isana daje pożądany efekt na kilka godzin zaledwie?! To tylko parę złotych różnicy, muszę więc przetestować Batiste! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tyle się utrzymuje ten efekt, ale ja mam piórka, z 5 na krzyż, więc może to dlatego? ;p Niemniej jednak każdemu polecam wypróbowanie ich szamponów, bo są rewelacyjne, a zwłaszcza volume xxl :)

      Usuń
  4. oj też bardzo lubię, ale tego xxl volume nigdy nie miałam, chyba muszę sobie sprawić, bo moje włosy są jakieś oklapnięte ostatnio..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ohh, żeby moje tylko ostatnio były oklapnięte... :( Ja mam takie od zawsze! Mało, cienkie i jeszcze bez życia i objętości. Wszystko je obciąża, a z Batiste nie mam tego problemu :))

      Usuń
  5. nie miałam jeszcze, a tak kuszą:P

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe są te szampony wiele o nich czytam, choć jeszcze nie miałam;)

    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łooo, ja myślałam, że Ty już dawno wzięłaś je w obroty ;PP A wiesz, że ja swój pierwszy Batiste kupiłam właśnie w UK (2 lata temu)? ;p

      Usuń
  7. świetna recenzja :) Produkt idealny dla mnie :) Lubię mieć suchy szmopn na półce z kosmetykami w razie potrzeby zawsze mnie ratuje w ekstremalnych przypadkach ;) Do tej pory używałąm zielonego z Isany ale matowi strasznie włosy i wybiela :( może za dużo go aplikuje... ale ten zapowiada się świetnie. Wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :*
      Naprawdę jest każdego wydanego grosika. Pięknie pachnie i super działa. Ja z Isany byłam średnio zadowolona. Bez fajerwerków. A Syoss'em to była jedna wielka masakra. Był po prostu wszędzie, w całej łazience :/ do tego niespecjalnie się sprawdzał.

      Usuń
  8. lubię te produkty mam 2 i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy tutaj samych zadowolonych użytkowników Batiste ;D, coś w tym musi być!

      Usuń
  9. Ja mam wersję wiśniową i bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam wiśnię, ale chyba więcej nie kupię. Bo jednak volume xxl najbardziej mi opowiada :)

      Usuń
  10. nie miałam jeszcze nigdy suchego szamponu, muszę w końcu skusić się na jakiś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. byłam już tyyyle razy w hebe i ani śladu batiste :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OO, a widzisz u mnie w Hebe półka jest wypchana szamponami Batiste aż po same brzegi :D i naprawdę jest w czym wybierać :)

      Usuń
  12. parę dni temu kupiłam batiste cherry. używałaś może go, żeby porównać? zaciekawił mnie ten XXL volume :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cherry też był fajny (bardziej podobał mi się jego zapach), ale działanie wolę zdecydowanie Volume XXL :))

      Usuń
  13. Nigdy nie miałam szamponu Batiste - może kiedyś się skuszę. Tym bardziej, że można znaleźć je stacjonarnie w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, dostępność w Hebe wiele ułatwia :)

      Usuń
  14. Mam ochotę wypróbować wersję Volume. Używam szamponu dla szatynek i jestem z niego ogromnie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo fajna, także myślę, że jeśli miałaś inne wersje (a Cię nie podrażniały) to i ten się u Ciebie sprawdzi :)

      Usuń
  15. Nigdy nie miałam suchego szamponu i jakoś mnie nie pociągają. Lubię mieć czyste, umyte włosy i lubię je myć, więc nie zależy mi na wydłużeniu czasu pomiędzy kolejnymi "myciami". ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię mieć czyste i zadbane włosy, ale nie zmienia to faktu, że nie jestem też fanką ich przesuszania przez codzienne mycie głowy, bo to paradoksalnie powoduje zwiększoną sekrecję łoju, a po drugie nie jest zdrowe. Mam cienkie i delikatne włosy, więc stosuję takie rozwiązanie :) i nie zauważyłam, żeby moje włosy czy skóra głowy jakoś na tym ucierpiały :)

      Usuń
  16. O, nie wiedziałam, ze takie coś istnieje ;d, fajna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam jeszcze szamponu z batiste... używam namiętnie te z isany :) mam włosy cienkie, dzięki nim włosy są trochę mniej przyklapnięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Volume XXL od Batiste idealnie się nadaje do włosów cienkich i bez objętości, ponieważ jest z dodatkiem lakieru i delikatnie je unosi, ale bez efektu kasku. Ja mam właśnie takie włosięta;p i bardzo go sobie chwalę :)) Isana mnie urzekła, a suchy szampon od Syoss to w ogóle porażka. Teraz w Hebe jest -20% na szampony Batiste, także jest okazja, żeby wypróbować :P

      Usuń

Dziękuję za wpis! Wasze komentarze sprawiają mi niezwykłą przyjemność i są dla mnie motywacją do dalszej pracy :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...