Hejka! :* Nie wiem czy zauważyliście, ale na blogu dawno nie gościła taka typowa recenzja produktu. Wiem, że strasznie się opuściłam (mea culpa!), ale nawet nie zauważyłam jak odpłynęłam na rubieże kosmetyczne :P Dzisiaj postaram się to nadrobić, a na tapecie będzie kremik powszechnie znany w blogosferze, czyli Effaclar K. Swoją przygodę z tym specyfikiem zaczęłam jeszcze w liceum (będzie jakieś sto lat świetlnych temu;p), kiedy to bezskutecznie zmagałam się z trądzikiem. Pomimo tragicznego stanu mojej skóry, całkiem dobrze radził sobie z moją paszczą dinozaura. Potem przez długi, dłuuugi czas z racji retinoidoterapii omijałam szerokim łukiem wszelkie kwasy. Dopiero jakiś czas temu przypomniałam sobie o tym cudaku, a raczej przypomniała mi o nim promocja w Super-Pharm :P I to na tyle skutecznie, że Effaclar K wylądował w mojej łazience ;D Z niewielkimi, kilkudniowmi przerwami, stosuję go od 3 miesięcy, także myślę, że spokojnie mogę Wam przedstawić moje wrażenia związane z jego stosowaniem. Jeśli jesteście głodni szczegółów, zapraszam do dalszej części!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
czwartek, 27 marca 2014
Czarodziej od Sylveco, czyli o kremie brzozowo-nagietkowym z betuliną :)
Czasami mam wrażenie, że poszukiwania idealnego kremu do twarzy można porównać do poszukiwania zaginionego, świętego graala czy wygranej w lotto... Dotychczas stosowane przeze mnie kremy owszem, miały pewne niewątpliwe zalety, ale nie były też pozbawione mocno zniechęcających wad... Aż tu przypadkiem, skuszona promocją, nabyłam zestaw kosmetyków Sylveco. I bach, trafiło mnie, jak strzałą amora :D
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Nowości, nie tylko kosmetyczne :)
Hejka! Dzisiaj mam dla Was taki luźniejszy pościk stricte zakupowy :)
Zacznę może od tego, że podczas pobytu w Łodzi odwiedziłam siedzibę Skarbiec Natury i zakupiłam wodę różaną/dwufazowy płyn do demakijażu firmy Ikarov (kilk!) - 17,90zł. Czaiłam się na nią od dawna, także jestem bardzo zadowolona, że wreszcie udało mi się ją dopaść! :D Bardzo ciężko było mi się ograniczyć tylko do tego jednego zakupu, bo mają tam prawdziwe cuda (ślinotok gwarantowany ;p), ale wytrwałam! :D I jestem z siebie dumna!
Natomiast w Super-Pharm udało mi się upolować przeceniony, świąteczny zestaw Dermedic Hydrain 3 Hialuro (ja wybrałam wersję z serum nawilżającym i kremem pod oczy) - ta przyjemność kosztowała mnie tylko 35,99zł - moim zdaniem to naprawdę tanioszka! :D Ponieważ normalnie za samo serum z tej serii trzeba zapłacić około 40zł...
Zacznę może od tego, że podczas pobytu w Łodzi odwiedziłam siedzibę Skarbiec Natury i zakupiłam wodę różaną/dwufazowy płyn do demakijażu firmy Ikarov (kilk!) - 17,90zł. Czaiłam się na nią od dawna, także jestem bardzo zadowolona, że wreszcie udało mi się ją dopaść! :D Bardzo ciężko było mi się ograniczyć tylko do tego jednego zakupu, bo mają tam prawdziwe cuda (ślinotok gwarantowany ;p), ale wytrwałam! :D I jestem z siebie dumna!
Natomiast w Super-Pharm udało mi się upolować przeceniony, świąteczny zestaw Dermedic Hydrain 3 Hialuro (ja wybrałam wersję z serum nawilżającym i kremem pod oczy) - ta przyjemność kosztowała mnie tylko 35,99zł - moim zdaniem to naprawdę tanioszka! :D Ponieważ normalnie za samo serum z tej serii trzeba zapłacić około 40zł...
sobota, 5 października 2013
Druga skóra :)
Palnę teraz niezłą herezję. Także wstęp tylko dla ludzi o mocnych nerwach ;D
Zacznę od tego, że obecność kremu nawilżającego w mojej kosmetyczce to pewna nowość :O Przez długi, dłuuuugi czas unikałam ich stosowania, z racji tego, że mam cerę mieszaną ze skłonnością do przetłuszczania. Dlatego namiętnie ją wysuszałam preparatami na bazie alkoholu :| Ba! Nawet moja dermatolog odradzała mi wszelkie inne mazidła. No i ja ciemne dziewczę z nosem w książkach żyłam tak sobie lat dwadzieścia kilka... Nadszedł jednak czas, gdy człowiek ruszył świat, doedukował się, poznał lepiej swoje potrzeby i stwierdził, że coś jest nie halo. No i rozpoczęły się wielkie poszukiwania :D
Na ten krem trafiłam przypadkiem, za sprawą mojej siostry. Pech chciał, że na lotnisku zaginął mój bagaż i musiałam u niej awaryjnie nocować, pozbawiona całego mojego ekwipunku :( Oczywiście będąc u niej nie omieszkałam skorzystać z okazji i poczęstować się jej kosmetykami :D Początkowo bardzo nieufnie podchodziłam do niepozornego białego słoiczka z kremem AA, przede wszystkim dlatego, że treściwa konsystencja tego kremu wydawała mi się zupełnie nie dla mnie. Dopiero peany wygłoszone przez moją siostrę skłoniły mnie, aby dać mu szansę. No i stało się! Wreszcie znalazłam krem idealny dla mnie! Mam już drugi słoiczek i na pewno nie jest to mój ostatni.No, a bagaż? Bagaż zwiedzał świat, bo przez pomyłkę poleciał do UK :|
Opakowanie: Plastikowy słoiczek zabezpieczony 'taśmą z kłódką', która stanowi gwarancję, że przed nami nikt się nie 'dobierał' do naszego kremu :P Za co duży plus, bo chyba nikt nie lubi zmacanych produktów :)

Skład: dość łagodny
Aqua, Cetyl Ricinoleate, Propylene Glycol, Tridecyl Salicylate,Aloe Barbadensis Leaf Juice, Betaine, Glyceryl Stearate, Nylon-12, Triethylhexanoin, Glyceryl Stearate Citrate, Capryl Methicone, Cetearyl Alcohol, Hexyldecanol, Hexyldecyl Laurate, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Butyl Methoxydibenzoylmethane,Octocrylene, Tocopherryl Acetate,Vitis Vinifera Seed Oil, Malpighia Punicifolia Fruit Extract, Borago Officinalis Seed Oil, Ceramide NP, Squalane, Cholesterol, Arginine, Panthenol, Allantoin, Paraffinum Liquidum, Glyceryl Behenate, Hydrogenated Palm Oil, Carbomer, Acrylamide/Sodium Acrylate Copolymer, Caprylyl Glycol, Disodium Phosphate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Trideceth-6, Parfum
- emolient - natłuszcza, nawilża, sprawia, że skóra jest gładka, miękka i elastyczna
- glikol propylenowy - humektant, ułatwia penetrację innym składnikom
- pochodna kwasu salicylowego - podobnie, jak zwykła aspirynka wykazuje pewne działanie przeciwzapalne, a ponadto przeciwłojotokowe i keratynolityczne
- sok z liści aloesu - humektant, działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, łagodzące, sprzyja gojeniu, bogate źródło witamin, minerałów i aminokwasów
- betaina - substancja silnie nawilżająca
- stearynian glicerolu - emolient tłusty
- nylon - wypełniacz funkcjonalny, mający na celu poprawiać właściwości aplikacyjne kosmetyku
- polimer silikonowy zawierający pochodną kaprylu - tworzy warstwę powlekającą skórę
- heksylodekanol - poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyku
- substancja powłokotwórcza (formuje ochronny film na powierzchni skóry), regulator lepkości
- filtry UV (pierwszy z nich znany również jako BMDM - niestety jest niestabilny :()
- antyoksydant
- olej z pestek winogron - emolient tłusty, działanie przeciwzapalne i kojące
- ekstrakt z aceroli -nawilża, relaksuje spięta skórę, działa przeciwbakteryjnie i antyoksydacyjnie
- olej z nasion ogórecznika - działanie kojąco-łagodzące, wspomaga proces gojenia
- ceramidy NP - chronią skórę przed utratą wody, odbudowują płaszcz lipidowy skóry
- skwalen - wielonienasycony węglowodór, odbudowywuje płaszcz lipidowy, przyspiesza przenikanie substancji przez warstwę rogową naskórka,
- cholesterol -
- arginina - działanie kojąco-łagodzące, uczestniczy w syntezie kolagenu
- pantenol - humektant, działa łagodząca, silnie przyspiesza regenerację naskórka
- alantoina - działanie przeciwzapalne, łagodzące, wspomaga procesy regeneracji i odbudowy naskórka, działa silnie nawilżająco, przez co wywołuje uczucie gładkości na skórze
- parafina - z tego, co zauważyłam jest to składnik bardzo demonizowany w blogosferze, choć tak naprawdę większość szkodliwych działań, które są mu przypisywane nie mają potwierdzenia w żadnych badaniach... [planuję opisać ten temat szerzej w przyszłości]. Obecność parafiny w składzie kremu, który z założenia ma nawilżać nie powinna nikogo dziwić, choć trądzikowcy powinni szczególnie obserwować swoją skórę, ja np. nie zauważyłam, żadnych niepokojących zmian (WRĘCZ PRZECIWNIE! :D)
- behenian trójglicerylu - nawilża, natłuszcza, choć głównie jego zadaniem jest poprawa konsystencji kremu
- olej palmowy - uelastycznia i wygładza skórę, nawilża oraz działa przeciwobrzękowo
- substancja zapachowa, regulator pH
- substancja zapachowa o mocnym, kwiatowym aromacie
- konserwant pochodzenia naturalnego, humeknant
- zagęstniki, stabilizatory, regulatory, konserwanty
- substancja zapachowa
Adnotacje producenta:
- NIE ZAWIERA ALERGENÓW, PARABENÓW I BARWNIKÓW!
- Testowany dermatologicznie z udziałem osób z dermatologicznymi schorzeniami alergicznymi.
Konsystencja: Gęsty, treściwy krem, którego niewielka ilość wystarcza na posmarowanie całej twarzy.


Zapach: Bardzo przyjemny, według mnie wręcz uzależniający :)) Choć niektórym może nie przypaść do gustu, ponieważ jest dość intensywny.
Aplikacja: Łatwo się rozprowadza. Potrzeba go naprawdę niewiele, aby dokładnie posmarować skórę twarzy i szyi, przez co jest bardzo wydajny. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu, dlatego można go spokojnie stosować zarówno na dzień, jak i na noc - bez obaw o tłuste plamy na pościeli :)
Działanie: Świetnie nawilża (delikatnie - czyli tak jak potrzebuję! :) i wygładza. Subtelnie rozświetla skórę, nadając jej świeży, promienny wygląd. Nie obciąża i nie zapycha. Nie nasila problemów trądzikowych!!! :D Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że działa wręcz zbawiennie na moją problemową skórę i wycisza już istniejące zmiany. Bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż i nie powoduje nieprzyjemnego świecenia się buzi czy rolowania podkładu.

Dostępność: Sieciówki.
Cena: ok. 15-20zł/50ml
PODSUMOWANIE 5,5/6
+ gwarancja zamknięcia
+ delikatna, lekka formuła
+ skład (BRAK: parabenów, alergenów, barwników)
+ przyjemny zapach
+ uniwersalny krem - na dzień i noc :) to idealne rozwiązanie dla tych, którzy nie lubią mieć nadmiaru kosmetyków w swojej łazience i cenią sobie proste rozwiązania
+ działanie!
+ cena, dostępność
Zacznę od tego, że obecność kremu nawilżającego w mojej kosmetyczce to pewna nowość :O Przez długi, dłuuuugi czas unikałam ich stosowania, z racji tego, że mam cerę mieszaną ze skłonnością do przetłuszczania. Dlatego namiętnie ją wysuszałam preparatami na bazie alkoholu :| Ba! Nawet moja dermatolog odradzała mi wszelkie inne mazidła. No i ja ciemne dziewczę z nosem w książkach żyłam tak sobie lat dwadzieścia kilka... Nadszedł jednak czas, gdy człowiek ruszył świat, doedukował się, poznał lepiej swoje potrzeby i stwierdził, że coś jest nie halo. No i rozpoczęły się wielkie poszukiwania :D
Na ten krem trafiłam przypadkiem, za sprawą mojej siostry. Pech chciał, że na lotnisku zaginął mój bagaż i musiałam u niej awaryjnie nocować, pozbawiona całego mojego ekwipunku :( Oczywiście będąc u niej nie omieszkałam skorzystać z okazji i poczęstować się jej kosmetykami :D Początkowo bardzo nieufnie podchodziłam do niepozornego białego słoiczka z kremem AA, przede wszystkim dlatego, że treściwa konsystencja tego kremu wydawała mi się zupełnie nie dla mnie. Dopiero peany wygłoszone przez moją siostrę skłoniły mnie, aby dać mu szansę. No i stało się! Wreszcie znalazłam krem idealny dla mnie! Mam już drugi słoiczek i na pewno nie jest to mój ostatni.No, a bagaż? Bagaż zwiedzał świat, bo przez pomyłkę poleciał do UK :|
Produkt: AA Technologia Wieku 18+ Pielęgnacja Młodości - Krem nawilżająco-rozświetlający na dzień i na noc
Opakowanie: Plastikowy słoiczek zabezpieczony 'taśmą z kłódką', która stanowi gwarancję, że przed nami nikt się nie 'dobierał' do naszego kremu :P Za co duży plus, bo chyba nikt nie lubi zmacanych produktów :)

Skład: dość łagodny
Aqua, Cetyl Ricinoleate, Propylene Glycol, Tridecyl Salicylate,Aloe Barbadensis Leaf Juice, Betaine, Glyceryl Stearate, Nylon-12, Triethylhexanoin, Glyceryl Stearate Citrate, Capryl Methicone, Cetearyl Alcohol, Hexyldecanol, Hexyldecyl Laurate, Aluminium Starch Octenylsuccinate, Butyl Methoxydibenzoylmethane,Octocrylene, Tocopherryl Acetate,Vitis Vinifera Seed Oil, Malpighia Punicifolia Fruit Extract, Borago Officinalis Seed Oil, Ceramide NP, Squalane, Cholesterol, Arginine, Panthenol, Allantoin, Paraffinum Liquidum, Glyceryl Behenate, Hydrogenated Palm Oil, Carbomer, Acrylamide/Sodium Acrylate Copolymer, Caprylyl Glycol, Disodium Phosphate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Trideceth-6, Parfum
- emolient - natłuszcza, nawilża, sprawia, że skóra jest gładka, miękka i elastyczna
- glikol propylenowy - humektant, ułatwia penetrację innym składnikom
- pochodna kwasu salicylowego - podobnie, jak zwykła aspirynka wykazuje pewne działanie przeciwzapalne, a ponadto przeciwłojotokowe i keratynolityczne
- sok z liści aloesu - humektant, działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, łagodzące, sprzyja gojeniu, bogate źródło witamin, minerałów i aminokwasów
- betaina - substancja silnie nawilżająca
- stearynian glicerolu - emolient tłusty
- nylon - wypełniacz funkcjonalny, mający na celu poprawiać właściwości aplikacyjne kosmetyku
- polimer silikonowy zawierający pochodną kaprylu - tworzy warstwę powlekającą skórę
- heksylodekanol - poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyku
- substancja powłokotwórcza (formuje ochronny film na powierzchni skóry), regulator lepkości
- filtry UV (pierwszy z nich znany również jako BMDM - niestety jest niestabilny :()
- antyoksydant
- olej z pestek winogron - emolient tłusty, działanie przeciwzapalne i kojące
- ekstrakt z aceroli -nawilża, relaksuje spięta skórę, działa przeciwbakteryjnie i antyoksydacyjnie
- olej z nasion ogórecznika - działanie kojąco-łagodzące, wspomaga proces gojenia
- ceramidy NP - chronią skórę przed utratą wody, odbudowują płaszcz lipidowy skóry
- skwalen - wielonienasycony węglowodór, odbudowywuje płaszcz lipidowy, przyspiesza przenikanie substancji przez warstwę rogową naskórka,
- cholesterol -
- arginina - działanie kojąco-łagodzące, uczestniczy w syntezie kolagenu
- pantenol - humektant, działa łagodząca, silnie przyspiesza regenerację naskórka
- alantoina - działanie przeciwzapalne, łagodzące, wspomaga procesy regeneracji i odbudowy naskórka, działa silnie nawilżająco, przez co wywołuje uczucie gładkości na skórze
- parafina - z tego, co zauważyłam jest to składnik bardzo demonizowany w blogosferze, choć tak naprawdę większość szkodliwych działań, które są mu przypisywane nie mają potwierdzenia w żadnych badaniach... [planuję opisać ten temat szerzej w przyszłości]. Obecność parafiny w składzie kremu, który z założenia ma nawilżać nie powinna nikogo dziwić, choć trądzikowcy powinni szczególnie obserwować swoją skórę, ja np. nie zauważyłam, żadnych niepokojących zmian (WRĘCZ PRZECIWNIE! :D)
- behenian trójglicerylu - nawilża, natłuszcza, choć głównie jego zadaniem jest poprawa konsystencji kremu
- olej palmowy - uelastycznia i wygładza skórę, nawilża oraz działa przeciwobrzękowo
- substancja zapachowa, regulator pH
- substancja zapachowa o mocnym, kwiatowym aromacie
- konserwant pochodzenia naturalnego, humeknant
- zagęstniki, stabilizatory, regulatory, konserwanty
- substancja zapachowa
Mamy tutaj najlepszą możliwą mieszaninę składników nawilżających
tj. CERAMIDY + NNKT (np. skwalen) + CHOLESTEROL,
jaką można zastosować właśnie w kremach o takim działaniu.
Wynika to z faktu, iż mieszanina ta swoim składem bardzo przypomina skład naturalnego, międzykomórkowego płaszcza lipidowego :)
Adnotacje producenta:
- NIE ZAWIERA ALERGENÓW, PARABENÓW I BARWNIKÓW!
- Testowany dermatologicznie z udziałem osób z dermatologicznymi schorzeniami alergicznymi.
Konsystencja: Gęsty, treściwy krem, którego niewielka ilość wystarcza na posmarowanie całej twarzy.


Zapach: Bardzo przyjemny, według mnie wręcz uzależniający :)) Choć niektórym może nie przypaść do gustu, ponieważ jest dość intensywny.
Aplikacja: Łatwo się rozprowadza. Potrzeba go naprawdę niewiele, aby dokładnie posmarować skórę twarzy i szyi, przez co jest bardzo wydajny. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego filmu, dlatego można go spokojnie stosować zarówno na dzień, jak i na noc - bez obaw o tłuste plamy na pościeli :)
Działanie: Świetnie nawilża (delikatnie - czyli tak jak potrzebuję! :) i wygładza. Subtelnie rozświetla skórę, nadając jej świeży, promienny wygląd. Nie obciąża i nie zapycha. Nie nasila problemów trądzikowych!!! :D Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że działa wręcz zbawiennie na moją problemową skórę i wycisza już istniejące zmiany. Bardzo dobrze sprawdza się pod makijaż i nie powoduje nieprzyjemnego świecenia się buzi czy rolowania podkładu.

Dostępność: Sieciówki.
Cena: ok. 15-20zł/50ml
PODSUMOWANIE 5,5/6
+ gwarancja zamknięcia
+ delikatna, lekka formuła
+ skład (BRAK: parabenów, alergenów, barwników)
+ przyjemny zapach
+ uniwersalny krem - na dzień i noc :) to idealne rozwiązanie dla tych, którzy nie lubią mieć nadmiaru kosmetyków w swojej łazience i cenią sobie proste rozwiązania
+ działanie!
+ cena, dostępność
środa, 4 września 2013
Moje małe zakupy kosmetyczne
Hejka! Daaaaawno mnie tu nie było, ale ostatnio w moim życiu miało miejsce sporo zmian. Pierwsza praca, przeprowadzka, szukanie mieszkania 'na wariata' ;p Póki co próbuję jakoś się w tym wszystkim odnaleźć, ale nie jest ławo. Przybyło mi mnóstwo obowiązków, także po całym dniu padam na twarz xD no i blogowanie schodzi na dalszy plan... :( Mimo to udało mi się dzisiaj wskoczyć na małe zakupy (tak na poprawę humoru :D) i postanowiłam się nimi pochwalić ;p
Oto moje dzisiejsze łupy :P
Od lewej:
Oto moje dzisiejsze łupy :P
AA Technologia Wieku 18+ Pielęgnacja Młodości, Krem nawilżająco - rozświetlający na dzień i na noc - skusiłam się na niego ponieważ ma go moja siostra i bardzo sobie chwali. Stwierdziłam, że skoro ona może, to i ja też ;p A co! ;p A nuż się okaże, że to ten jedyny ♥!
L`Biotica, Biovax, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów blond - produkt z serii, której chyba nie trzeba nikomu przestawiać. Stały składnik pielęgnacji moich włosów, cudownie pachnie i daje rewelacyjne efekty. Do tego udało mi się upolować tę maskę w promocyjnej cenie w Super-Pharm :D
Style Pen, Pachnące zmywacze do paznkoci (kokos i jagoda), czyli biedronkowa uczta dla paznokci! Musiałam zakupić kolejne 2 opakowania, ponieważ bardzo mi przypadły do gustu po pierwszych testach. I do tego ten zapach!!! :D
Tołpa mikrozłuszczający żel peelingujący do mycia twarz - do zakupu tego peelingu przymierzałam się już od dawna. Peeling ten zbiera pochlebne recenzje, poza tym chciałabym go porównać z jego odpowiednikiem z Biedronki.
Kolastyna, Refresh, Peeling do twarzy z mikrogranulkami złuszczającymi - no i kolejny peeling! :D Jak przystało na peelingomaniaczkę, nie mogłam sobie odmówić tego zakupu, kiedy tylko zobaczyłam tę kusząco wyglądającą zieloną tubkę! Mam nadzieję, że się nie rozczaruję.
I to by było na tyle :) Jak się Wam podobają moje zakupy? Miałyście może któryś z tych produktów?
Pozdrawiam! :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)


