niedziela, 13 października 2013

No i znowu zakupy! - skrót :)

Szaleństwo mnie ogarnęło z tymi zakupami, ale ostatnio jest tyyyyle promocji, że ciężko jest mi trzymać 'moje żądze' na uwięzi... ;P I tak w dużym skrócie prezentuję moje zakupy. Bardziej szczegółowy opis produktów (mam nadzieję niebawem ;p). Niestety przede mną ciężki tydzień w pracy, wynikający z realizacji wymagającego projektu, więc pewnie czeka mnie spora przerwa w blogowaniu. Póki co korzystam z ostatnich chwil słodkiego lenistwa i piekę tartę ze szpinakiem :D om om om :D Beztroskiego niedzielnego popłudnia!

BIEDRONKA
Z najnowszej gazetki upolowałam:
- Farmona, Tutti Frutti, opalizujący olejek do kąpieli o aromatycznym zapachu dojrzałej wiśni i orzeźwiającej porzeczki - zapach cudo ♥, zobaczymy jeszcze co potrafi ;)
- Linda, kremowe mydło, edycja limitowana o zapachu juicy fruit - kupuję je już kolejny raz, pięknie pachnie, szkoda, że nie jest na stałe w ofercie :((oczywiście zapomniałam zrobić mu zdjęcie xD)
- BeBeauty, Płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu (400ml) - mam już spory zapas, ale nie mogłam się powstrzymać xD

ROSSMANN
- Wibo, lakier do paznokci Wibo Wow Glamour Sand Nr 2 - po prostu piękny!

INGLOT
- Potrójna paletka cieni Freedom System - odcienie: 501, 460, 397

MARION
- Termoochrona, Serum chroniące włosy przed działaniem wysokiej temperatury - mój niezbędnik do prostowania włosów, przebija wszelkie drogeryjne i fryzjerskie cuda
- Marion,ultralekka odżywka z olejkiem arganowym - już sprawdzona przeze mnie, całkiem przyjemnie się po niej rozczesuje włosy :)

AVON
Mimo, że nie przepadam za tą firmą skusiłam się na te dwa produkty:
- Avon Naturals, Uniwersalny balsam 'Brzoskwinia i bawełna' - mazidło do ust, na które skusiłam się za radą mojej koleżanki. Zobaczymy czy sprawdzi się, jako zimowe SOS dla moich spierzchniętych na mrozie ust.
- Avon Naturals, Mgiełka do ciała 'Kwiat wiśni' - moja ulubiona mgiełka z Avonu. Ma bardzo przyjemny, odświeżający zapach, choć trzeba tu być naprawdę koneserem ;p, żeby go wyczuć pośród oparów alkoholu xD

I to by było na tyle z moich ostatnich szaleństw :) Macie, któreś z tych produktów? Polecacie?

30 komentarzy:

  1. marion termo mam i jest calkiem niezwy :)
    a micelar z biedronki to moj bestseller:)
    zapraszam do mnie i do obserwowania :)
    takingcareofhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Micel z Biedronki mój faworyt w swojej kategorii :DD Marion termoochrona moim zdaniem też jest bezkonkurencyjny, chociażby przez stosunek ceny do oferowanej jakości :))

      Usuń
  2. Ja z kolei nie cierpię zapachu "Kwiat wiśni", ogólnie mgiełki z Avonu mnie nie przekonują. A odżywki termoochronne z Mariona są najlepsze - teraz używam takiej w szarym opakowaniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w sumie też, zamówiłam przez sentyment, ale to chyba ostatni taki zakup... Zdeklasowała ją mgiełka z PAT&RUB :D

      Usuń
    2. Nie miałam okazji wypróbować, marzą mi się mgiełki z Bath&Body Works.. ach marzenia:D

      Usuń
    3. Też bym chciała wypróbować te osławione mgiełki, ale póki co skromna zawartość portfela mi nie pozwala xD

      Usuń
  3. Świetne zakupy jestem bardzo ciekawa lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo wrzucę recenzję, ale już teraz mogę powiedzieć, że jet super! :) Aż chce się więcej :DD

      Usuń
  4. miałam ten balsam do ust z Avon Naturals, jednak mi akurat nie przypadł do gustu. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się nawet podoba, ale bez fajerwerków... póki co używam do smarowania ust przed snem, także wyczynowo go nie testowałam ;p

      Usuń
  5. Pamiętam, że kiedyś miałam mgiełkę z Avonu o zapachu borówek/jagód czy innych owoców leśnych i jak trochę wywietrzała to potem na kilometr ode mnie śmierdziało tanim jabolem ;p Także byłabym ostrożna jeśli chodzi o tę wiśnię ;D W ogóle FANKI LASAGNE ŁĄCZMY SIĘ! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też właśnie chciałam napisać, że mgiełka z avonu na odległość zalatuje alkoholem (miałam), masakra ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę - tyle tych rzeczy nakupiłaś, a ja żadnej z nich nie znam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Produkty zdecydowanie nie dla fanek naturalnych kosmetyków ;p Ale micela z Biedronki powinnaś koniecznie spróbować ;D

      Usuń
  8. Ten olejek do kąpieli bardzo mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaszalałaś. Ja byłam tylko w Biedronce i wróciłam z rolkami Nivea.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ah micel z Biedronki! Muszę go mieć! :)
    Znam ten ból, gdy promocje kosmetyczne szarpią za portfel!
    Powodzenia przy projekcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*

      Nooo ciężko się opanować... :( szczególnie kiedy wokół jest tyle okazji :D (a okazja znajdzie się zawsze xD)

      Usuń
  11. Ja też byłam dzisiaj w Biedronce i kupiłam ten olejek z Tutti Frutti. Kupiłam zapach karmel & cynamon, bo absolutnie zdobył mnie już po pierwszym niuchu! :) A POZA TYM... na etykietce obiecali, że będę jak Wenus, a to w końcu nie byle co, prawda? :D

    Dodaję do obserwowanych i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pefka! ;D Niech nas spróbują tylko oszukać!
      Też miałam w łapkach cynamon&karmel i miałam nawet kupić obydwa, ale odezwały się u mnie resztki zdrowego rozsądku i ograniczyłam się do jednego. Ale było ciężko...

      Usuń
  12. Marion,ultralekka odżywka z olejkiem arganowym - kiedy go nakładasz? Boję się dać za dużo, że będzie efekt przetłuszczenia..? ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładam zaraz po osuszeniu włosów ręcznikiem, delikatnie spryskuje całość :) I w związku z tym nie zaobserwowałąm żadnego efektu przetłuszczenia :)

      Usuń
  13. na micelka i tutti frutti skusiłam się i ja :)
    niezmiernie podoba mi się ta paletka Inglot - cudne kolory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Muszę przyznać, że jestem z niej bardzo zadowolona :)

      Usuń
  14. Na mydło z Biedronki też się skusiłam (nota bene - nie widzę go na zdjęciu).
    Ciekawi mnie piasek z Wibo - pokaż, pokaż czym prędzej :D
    Mgiełki z Avonu w sumie lubię, ale to takie delikatne odświeżacze (w sumie często używam ich jako odświeżacz powietrza), to nie to samo, co np. mgiełki B&BW :D A taki balsam w słoiczku mam miodowy, nieźle się sprawdza, zarówno do ust jak i do skórek ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie zapomniałam umieścić go w kompozycji do zdjęcia xD
      A mgiełki B&BW będę miała okazję 'niedługo' wypróbować, bo zażyczyłam sobie od Mikołaja :D Nie mogę się doczekać! :D

      Usuń
  15. Cienie Inglota od dawna mnie fascynują, ale jeszcze żadne nie trafiły do mojej kolekcji :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wpis! Wasze komentarze sprawiają mi niezwykłą przyjemność i są dla mnie motywacją do dalszej pracy :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...