Pokazywanie postów oznaczonych etykietą La Roche-Posay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą La Roche-Posay. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 11 maja 2014
Denko #2
Autor:
Koko Beszamel
o
15:23
35 komentarzy:
Labels:
Alterra,
BeBeauty,
DENKO,
Farmona,
Isana,
Kallos,
L'Biotica,
La Roche-Posay,
Luvos,
Marion,
Pantene,
płyn do higieny intymnej,
SEPHORA,
Skinfood,
Sylveco,
woda perfumowana
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Effaclar K- powrót do łask?
Hejka! :* Nie wiem czy zauważyliście, ale na blogu dawno nie gościła taka typowa recenzja produktu. Wiem, że strasznie się opuściłam (mea culpa!), ale nawet nie zauważyłam jak odpłynęłam na rubieże kosmetyczne :P Dzisiaj postaram się to nadrobić, a na tapecie będzie kremik powszechnie znany w blogosferze, czyli Effaclar K. Swoją przygodę z tym specyfikiem zaczęłam jeszcze w liceum (będzie jakieś sto lat świetlnych temu;p), kiedy to bezskutecznie zmagałam się z trądzikiem. Pomimo tragicznego stanu mojej skóry, całkiem dobrze radził sobie z moją paszczą dinozaura. Potem przez długi, dłuuugi czas z racji retinoidoterapii omijałam szerokim łukiem wszelkie kwasy. Dopiero jakiś czas temu przypomniałam sobie o tym cudaku, a raczej przypomniała mi o nim promocja w Super-Pharm :P I to na tyle skutecznie, że Effaclar K wylądował w mojej łazience ;D Z niewielkimi, kilkudniowmi przerwami, stosuję go od 3 miesięcy, także myślę, że spokojnie mogę Wam przedstawić moje wrażenia związane z jego stosowaniem. Jeśli jesteście głodni szczegółów, zapraszam do dalszej części!
niedziela, 30 marca 2014
Know how, czyli o stosowaniu wody termalnej w praktyce.
Dzisiaj pragnę Wam przedstawić ciąg dalszy moich rozważań o wodzie termalnej oraz o tym, jak właściwie należy aplikować kosmetyki na jej bazie oraz samą wodę. Przedstawię Wam bliżej również jej najpopularniejsze zastosowania. Mam nadzieję, że i Wy znajdziecie coś dla siebie :) Dla zainteresowanych odsyłam do części pierwszej - klik!
czwartek, 27 marca 2014
Nawilżanie ‘od zewnątrz’, czyli o fenomenie wód termalnych
O dobroczynnym wpływie wody na
nasz organizm chyba nie trzeba nikogo przekonywać, szczególnie jeśli przypomnimy
sobie, że stanowi ona budulec ludzkiego ciała aż 70%! Stąd też moje szczególne
zainteresowanie wzbudziła tematyka zastosowania wód termalnych w kosmetyce,
która o dziwo nadal stanowi dość kontrowersyjny temat w naszym polskim
społeczeństwie. Powszechnie możemy się spotkać z przekonaniem, iż woda termalna
jako samodzielny produkt jest niczym innym, jak kolejnym wymysłem przemysłu
kosmetycznego, mającym na celu wyciągnie pieniędzy z kieszeni naiwnych
konsumentów… A jak to się ma do
rzeczywistości? W końcu wody pochodzące z głębokich warstw skorupy ziemskiej od
tysiącleci cieszą się olbrzymią popularnością (termy rzymskie) i znalazły powszechne
zastosowanie w leczeniu różnych schorzeń. Z równym powodzeniem są stosowane w
profilaktyce zdrowotnej, jak i stanowią źródło wspaniałego relaksu (uzdrowiska,
spa). Zatem nie skłamię, twierdząc że jednak słusznie znalazły swoje miejsce w
kosmetyce.
środa, 26 marca 2014
New In! #1
Czas na spóźniony, bo jeszcze lutowy post zakupowy :P Niestety (a może stety ;p), jak widzicie nici z mojego oszczędzania... Im więcej mam wolnego czasu, tym lepiej wychodzi mi wydawanie moich ciężko zarobionych pieniążków... :P eh, nie zanudzam już i zapraszam do dalszej części!
Autor:
Koko Beszamel
o
13:56
27 komentarzy:
Labels:
balsam do ust,
Calvin Klein,
Dabur,
Dove,
Greenland,
higiena jamy ustnej,
Isana,
krem do rąk,
La Roche-Posay,
Lirene,
Maybelline,
New In!,
olej,
Soraya,
URIAGE,
woda perfumowana,
woda termalna,
żel pod prysznic
Subskrybuj:
Posty (Atom)



