sobota, 9 listopada 2013

Rozdanie w Kranie Kosmetyków i Innych Specyfików! :)

Hejka! Postanowiłam spróbować swojego szczęścia w "imieninowo-urodzinowym" rozdaniu organizowanym przez Krainę Kosmetyków!:)
Serdecznie zapraszam! :)
 

poniedziałek, 4 listopada 2013

Nawilżający peeling enzymatyczny od AA

Słowem wstępu: 'peeling enzymatyczny to metoda złuszczania naskórka za pomocą preparatu zawierającego enzymy roślinne. Peelingi enzymatyczne przeznaczone są do skóry wrażliwej, nietolerującej peelingów mechanicznych (np. cery naczynkowej).Takie peelingi łagodnie złuszczają i wygładzają naskórek oraz odpowiednio nawilżają skórę, nadając jej miękkość'. 
Z definicji brzmi to bardzo zachęcająco, niestety moje dotychczasowe doświadczenia nie są już takie kolorowe. Co jakiś czas robię kolejne podejścia, ale fajerwerków nie ma... :/ Po peelingi enzymatyczne sięgam, głównie kiedy mam na buzi wysyp wszelkiej maści 'niespodzianek' i wolę nie ryzykować ich rozprzestrzenienia. I tak trafiłam na prezentowany przeze mnie dzisiaj peeling do twarzy, który pochodzi z serii AA Technologia Wieku.
Niestety nie posiadam własnego zdjęcia, ponieważ mój aparat odmówił mi posłuszeństwa :(((
Tak to już mam, że technika ucieka ode mnie z krzykiem ;P

sobota, 2 listopada 2013

Smarowidło od AVON'u.

Na wstępie dzisiejszej notki chciałabym zaznaczyć, że nie jestem jakąś szczególną fanką kosmetyków z AVON'u i raczej sporadycznie coś zamawiam z tej firmy, na ogół ich kosmetyki dostaję w prezencie, głównie od pacjentów. Dlatego nie pokładałam wielkich nadziei i w tym zakupie. Tym większe było moje zaskoczenie, że ten produkt jest bardzo przyzwoity i użytkuje się go z przyjemnością. A mowa o uniwersalnym balsamie do ust 'Brzoskiwinia & Bawełna'. Jeśli chcecie wiedzieć, co mnie w nim urzekło, zapraszam do dalszej części :)

wtorek, 29 października 2013

Oeparol Balance - pomadka ochronna do ust (wersja mango)

Zacznę od tego, że wychodzę z założenia, że mazideł do ust nigdy nie jest za wiele ;p To też zawsze w kieszeni płaszcza, kurtki czy torebki mam jakieś smarowidło.Tę pomadkę kupiłam podczas jednych z zakupów Biedronce, nieco zdziwiona ceną 3,99zł oraz obecnością marki Oeparol (należącej do koncernu farmaceutycznego Adamed) w dyskoncie ;p Najwidoczniej pozycja Biedronki na rynku jest na tyle silna, że coraz więcej firm chce promować swoje produkty w tej sieci. Wybór padł na wersję mango. W ofercie dostępne są jeszcze cztery warianty: jagoda, owoce leśne, malina.

sobota, 26 października 2013

Cudeńko od Batiste! :D

Hejka! Dzisiaj zapraszam Was do przeczytania mojej opinii na temat Batiste XXL volume, czyli suchego szamponu z dodatkiem lakieru. Do tej pory miałam okazję testować suchy szampon od Isany i Syoss, ale Batiste zostawił swoją konkurencję daleko w tyle :)

Większość z Was zapewne spotkała się już z pojęciem suchego szamponu (a jeśli nie, to macie ku temu okazję;p). Zadanie jakie stoi przed suchym szamponem, to przede wszystkim - odświeżenie naszej czupryny bez konieczności mycia włosów. (Choć jako takiego mycia na pewno nam nie zastąpi :p) Suchy szampon jest szczególnie przydatny w sytuacji kiedy nie mamy warunków/czasu, żeby umyć włosy np. w podróży lub np. kiedy chorujemy/podczas upalnych dni lub kiedy tak jak ja jesteście posiadaczami cienkich włosów, które łatwo i szybko przetłuszczają się przy skalpie (zwłaszcza zimą, kiedy nosimy czapkę). Produkt ten rewelacyjnie sprawdza się, jako 'włosowe S.O.S.',np. kiedy musimy nagle gdzieś szybko wyjść, a wygląd naszych włosów pozostawia wiele do życzenia...

Batiste to angielska marka kosmetyczna, która w swojej ofercie ma kilkanaście różnych suchych szamponów. Wśród nich znajdziemy wersje dedykowane zarówno blondynkom, jak i brunetkom, choć na ogół spotykam się z opinią, że szampony te nie mają tak naprawdę ograniczeń 'kolorystycznych' względem ich użytkowników i w zasadzie są uniwersalne.

 Szampony Batiste to połączenie funkcjonalności i wygody w jednym :)

wtorek, 15 października 2013

Przepadłam! Wow Glamour Sand od Wibo :)

Przyznam szczerze, że na początku nie przepadałam za tym całym piaskowym efektem na paznokciach. Dopiero kiedy na blogu My Ombre Life zobaczyłam zdjęcie z takim właśnie lakierem, po raz pierwszy zapragnęłam też takie mieć! Ot taka babska zazdrość :D I tak podczas jednej z wypraw do Rossmanna zauważyłam lakier od Wibo. Po kilku podejściach, w końcu zdecydowałam się na zakup. Padło na nr 2, bo jakoś nie przepadam za takimi ciemnymi odcieniami. I jestem zachwycona! Czegoś takiego się nie spodziewałam :)
Seria Wow Glamour Sand trafiła do drogerii z początkiem października. Do wyboru mamy 4 wersje, każda z mieniącymi się brokatowymi drobinkami.

Lakier w buteleczce prezentuje się, jak zwykły lakier z brokatem. Podobnie wrażenie mamy przy jego aplikacji. Dopiero w momencie, kiedy zaczyna podsychać, staje się zauważalna jego piaskowa faktura. Powierzchnia staje się wyraźnie chropowata. Powierzchnia paznokcia jest pokryta równomiernie jednakowej wielkości delikatnymi drobinkami, co nie przeszkadza jednak nie nastręcza trudności w życiu codziennym. Paznokcie nie zaczepiają się ani nie zahaczają o ubrania czy włosy.

Pędzelek: Średnio szeroki, troszkę ścięty ukośnie, dość długi. Łatwo się nim operuje, więc malowanie nim to sama przyjemność (nawet dla takiego antytalencia w tych sprawach, jak ja ;p)  
Kolor: Piękny! Nasycony, a jednocześnie delikatny (dzięki obecności mieniących się drobinek).
Tak lakier prezentuje się w słoiczku :)
 A tak prezentuje się na moich dinozaurzych łapkach ;p
(niestety zdjęcia nie oddają pełni jego uroku :(( )

Krycie: Pierwsza klasa! :D Wystarczy jedna warstwa, według mnie ten efekt jest w zupełności wystarczający (na zdjęciach).
Trwałość: Przy jej opisie należy uwzględnić, że jako bazę zastosowałam podwójną warstwę odżywki od Eveline (8w1). I tak jedna warstwa lakieru 3 dni. Na skutek mechanicznych uszkodzeń, lakier stosunkowo szybko ściera się i odprykuje z końcówek.
Zmywalność: trochę trudniejsza niż w przypadku zwykłych lakierów, ale nie jest to jakoś specjalnie mozolna czynność :)
Cena: ok. 8 zł/8,5 ml, stosunek ceny do jakości, jak najbardziej na 6!
Dostępność: dobra; sklepy z chemią kosmetyczną, sieciówki typu Rossmann 
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego zakupu :)) Dlatego mogę ten lakier polecić z czystym sumieniem. Po chichu liczę na to, że może wprowadzą dodatkowe kolory, bo te ciemne, jakoś do mnie nie przemawiają... A tymczasem będę się czaić na inną serię piasków od Wibo, a mianowicie Wow Sand Effect ;D
 
A jakie są wasze doświadczenia z piaskami?
Miałyście może już któryś z tych lakierów?
Macie jakieś swoje typy?
Pozdrawiam! :*

niedziela, 13 października 2013

No i znowu zakupy! - skrót :)

Szaleństwo mnie ogarnęło z tymi zakupami, ale ostatnio jest tyyyyle promocji, że ciężko jest mi trzymać 'moje żądze' na uwięzi... ;P I tak w dużym skrócie prezentuję moje zakupy. Bardziej szczegółowy opis produktów (mam nadzieję niebawem ;p). Niestety przede mną ciężki tydzień w pracy, wynikający z realizacji wymagającego projektu, więc pewnie czeka mnie spora przerwa w blogowaniu. Póki co korzystam z ostatnich chwil słodkiego lenistwa i piekę tartę ze szpinakiem :D om om om :D Beztroskiego niedzielnego popłudnia!

czwartek, 10 października 2013

Dobre z natury - BRATEK!

Hejka! Postanowiłam stworzyć serię, w której chciałabym Wam przybliżyć dobroczynne działanie naturalnych ziół i składników, które są praktycznie na wyciągnięcie ręki. I nie kosztują przy tym majątku :p Wynika to przede wszystkim z tego, że sama postanowiłam się poddać takiej kuracji, więc poniekąd będą to też moje notatki zebrane w jednym miejscu. Z góry dziękuję za Wasze opinie i cenne uwagi :)
Korzystając z okazji chciałabym podziękować wszystkim moim obserwatorom! :)) Super, że jesteście! 

wtorek, 8 października 2013

Szybkie zakupy

Ostatnimi czasy, jak przystało na pracoholiczkę nie mam czasu na nic, a tym bardziej dla siebie... Jem w biegu i nie dosypiam. Także zakupy też robię w biegu i oto, co udało mi się na szybko kupić (bo oczywiście musiałam czegoś zapomnieć... :p).


Rossmann, Isana, Zmywacz do paznokci o zapachu migdałów - aktualnie mój faworyt wśród zmywaczy. Mimo, że zawiera aceton, to jak do tej pory nie zauważyłam jakiegoś jego druzgocącego wpływu na moją płytkę. Za to ma (jak dla mnie) duży walor użytkowy, a mianowicie bardzo przyjemny zapach :), nietypowy dla zmywacza.

Nivea, Harmony Time, Kremowy żel pod prysznic z mleczkiem migdałowym o zapachu białej róży - mój najukochańszy żel pod prysznic! Mogę się nad nim rozpływać godzinami... zapach, działanie. Sama przyjemność! I na dodatek aktualnie jest w promocji za 9.99zł/500ml :D Nic tylko robić zapasy :D

poniedziałek, 7 października 2013

Jesiennych promocji czas!

Tegoroczna jesień obfituje w mnóstwo akcji promocyjnych. W zeszły weekend mieliśmy do czynienia z zakupowym szaleństwem z Elle i InStyle, a teraz przed nami kolejna duża akcja! Twój Styl i Grazia zapraszają nas na Stylowe Zakupy w dniach 12-18 października.

Warunek jest prosty - wystarczy zakup jednego z tych dwóch czasopism, w którego wnętrzu znajdziemy kupon uprawniające nas do zniżek. Szczegóły oferty oraz rodzaj promocji (np. oferowany przez Partnera prezent) zostały opisane na KUPONIE RABATOWYM każdego Partnera w Twoim STYLU nr 10/2013 (w sprzedaży od 12 września) i magazynie GRAZIA nr 20/2013 (w sprzedaży od 3 października).
A jest w czym wybierać... :) 

Spis partnerów akcji znajdziecie tutaj klik!

Nie wiem, jak wy, ale ja się wybieram! :D

 
Ponadto znane i lubiane markety Lidl i Biedronka postanowiły nas rozpieścić gazetkami kosmetycznymi :D :D I tak, od dzisiaj w Lidlu mamy w ofercie, takie oto cuda:




Z kolei Biedronka przygotowała dla nas gazetkę "Nasz jesienny świat kosmetyków", która również obfituje w mnóstwo łakomych kąsków :D, takich jak: kuracja olejkiem arganowym Marion, szampony Deba BioVital Rubella (bez parabenów) czy kultowy już Biedronkowy micel w nowej, większej objętości 400 ml :)
To i więcej szczegółów znajdziecie tutaj 


Zanosi się na to, że znowu stracę majątek na zakupach ;p A Wy? Znalazłyście coś dla siebie?

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...