poniedziałek, 13 stycznia 2014

Spodnie na cellulit? Tak, to możliwe. - Czyli cudach od Wrangler!

Hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z newsem, dotyczącym cudów rodem z filmów science fiction! Otóż będzie mowa o spodniach, które nie tylko okrywają nasze ciało, ale nawilżają i zwalczają cellulit :D Tak, tak moje drogie Panie, marka Wrangler postanowiła całkowicie zrewolucjonizować dotychczasowe podejście do roli spodni w pielęgnacji kobiecych nóg, wprowadzając na rynek (wiosną ubiegłego roku) linię spodni Wrangler Denim Spa, czyli spodni które nasączone są specjalnymi substancjami, które w zależności od naszych potrzeb będą nawilżać bądź ujędrniać nasze nogi... Musicie przyznać, że brzmi to co najmniej niecodziennie ;p Możecie, więc sobie wyobrazić moje zdziwienie, kiedy buszując na wyprzedażach trafiłam na taki o to wynalazek :D Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zapraszam Was do dalszej części notki :)

Do wyboru mamy dwie linie:
Smooth Skin
" This jean is treated with the unique moisturising formula-Skintex® which reduces the appearance of cellulite. The Skintex® formula is a blend of ingredients including sea kelp, caffeine and retinol, micro-encapsulated deep in the fibres of your jeans. These capsules burst under the friction of wear, delivering their goodness direct to your skin."

Moisturising
" The natural goodness of Olive Extract or Aloe Vera will moisturise your legs as you wear your jeans. The benefits of this denim finish are enhanced with a feminine floral fragrance."

Inspiracją do stworzenia tej kolekcji było morze, a konkretnie listownice - wodorosty żyjące w wodach bogatych w substancje odżywcze. Słyną one ze zdolności zwalczania cellulitu i są od wieków wykorzystywane w medycynie, a teraz posłużyły za główny składnik formuły Denim Spa Smooth Legs. 
Granatowe, szare i czarne dżinsy nasączono kremami nawilżającymi w trzech odmianach - Smooth Legs (kofeina i retinol), Olive Extract (oliwa z oliwek) i Aloe Vera (wyciąg z aloesu). 

Jak to działa?
Zawarte w spodniach substancje występują w postaci mikrocząsteczek, które są uwalniane w czasie noszenia (pocierania spodni od skórę). 
W tym celu spodnie Denim Spa mają nieco inną strukturę wewnętrznej powierzchni spodni, jest ona maksymalnie gładka, po to aby spodnie lepiej przylegały do skóry, a tym samym substancje którymi są nasączone były w lepszym/większym kontakcie ze skórą

Oto model, na który zdecydowałam się ja :) 

Mam nadzieję, że pozwolicie, że nie będę Was katować zdjęciami mojej figury, której niestety, ale daleko jest do doskonałości :(


Zdjęcie moich spodni (wiem... wygląda jak 'robione kalkulatorem', ale niestety słoneczko mnie nie rozpieszcza, a lampy pierścieniowej brak ;()

Zdjęcie składu formuły Skintex®, którą są nasączone spodnie. 
Musicie przyznać, że skład przyzwoity, moim zdaniem niczym nie odbiega od składu zwykłych balsamów. Szkoda tylko, że kofeina i retinol są tak na końcu, bo w końcu to one mają determinować działanie antycellulitowe.

Dotychczas były dostępne trzy kolory oraz fasony: Molly (low-slim), Courtney (low-skinny) oraz Corynn (regular-skinny).  Ale już teraz producent już teraz zapowiada, że po spektakularnej premierze w sezonie wiosenno-letnim, w kolekcji jesień-zima 2013 wprowadzane będą nowe odcienie.
 

Substancje jakimi nasączone są spodnie działają od 6 do 8 prań, po tym czasie efekt zanika, ale możecie go odnowić, zakupując specjalny spray i spryskując nim wewnętrzną stronę spodni. 
Bardzo praktyczny gratis do spodni :))

A co z efektami?
W internecie znalazłam raczej mało precyzyjne informacje, że spodnie te były poddane testom w niezależnym, francuskim instytucie badawczym. Gdzie według badań 160 kobiet  które przetestowały spodnie Denim Spa potwierdziły, że dzięki właśnie tym spodniom ich skóra stała się miększa i gładsza.

Jakie są moje wrażenia?
Na wstępnie chciałam zaznaczyć, że czynnikiem, który zadecydował o zakupie spodni z tej linii nie była ta wspaniała obietnica producenta. Baaa, mnie nawet ona lekko odstraszała, jako że jestem posiadaczką skóry wrażliwej ze skłonnością do podrażnień i nie każdy wynalazek mogę stosować... Poza tym na ogół bardzo sceptycznie podchodzę do takich rewelacji... Na zakup zdecydowałam się przede wszystkim dlatego, że marka Wrangler oferuje świetne jakościowo spodnie, które noszę latami i nie widać po nich znamion upływu czasu. Są świetnie skrojone i dopasowane oraz zapewniają pełną swobodę ruchu. Dlatego, kiedy na przecenie natrafiłam na te spodnie w moim rozmiarze (co jest swego rodzaju wyczynem;p), to od razu się na nie zdecydowałam! :D Ale wracając do moich wrażeń związanych z linią Denim Spa. Rzeczywiście te spodnie różnią się od zwykłych jeansów. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to ich... zapach xD Na ogół nowe spodnie w takim sklepie mają specyficzny zapach, te za to pachniały jak balsam do ciała. Kolejną sprawą jest ich zakładanie. Spodnie są bardzo, bardzooo miękkie i przyjemne w dotyku, gładko wsuwają się na nogi. W czasie ich noszenia odczuwa się otulenie, podobne do tego, jak po aplikacji balsamu. Idealnie przylegają do ciała, wręcz 'scalają się' z nim. Po zdjęciu spodni nogi są naprawdę gładkie i nawilżone, nie ma śladów wysuszenia spowodowanego tarciem materiału o nogi, które może nam doskwierać szczególnie w okresie zimowym. Trudno jest mi ocenić ten cały efekt pielęgnacyjny, ale muszę przyznać, że póki co jestem z nich baaardzo zadowolona :)

Teraz nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na spodnie, które będą za nas prać, gotować i może pracować? ;P 
Ciekawa jestem, co wy sądzicie o tego typu wynalazkach? 
Jesteście otwarte na tego typu produkty?

23 komentarze:

  1. O kurde, czego to ludzie nie wymyślą. Chętnie bym takie spodnie przygarnęła, bo cellulit niestety posiadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Ja też byłam w szoku i nie wiedziałam nawet, jak mam to przymierzyć xD

      Usuń
  2. Słyszałam o nich, ale się chyba nie skupię. Jakoś nie wierzę w takie rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też raczej w takie cuda nie wierzę :), ale przeceny rządzą się swoimi prawami, a jak już trafiłam coś w swoim rozmiarze i to bez konieczności skracania nogawek to nie mogłam nie wziąć! :D

      Usuń
  3. łoł, pewnie cena równie z kosmosu ;-D Ciekawy pomysł .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no, kupione na przecenie -30% :)), także cena przyzwoita, jak za markowe jeansy. Pomysł ciekawy, ale jakoś do tej pory nie słyszałam nic o tym wynalazku, więc trudno powiedzieć czy u nas to się sprawdziło i jakie mają inni wrażenia. Póki, co nosi się dobrze :))

      Usuń
  4. wow :D niedługo wymyślą staniki nasączone kremem ujędrniającym :D :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem bardzo ciekawa czy faktycznie jakkolwiek działają :) Chyba wybiorę się do Wranglera, miękkie jeansy to coś co lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, to się okaże;pp Ja też lubię te rozciągliwe, miękkie jeansy, które fajnie dopasowują się do figury :))

      Usuń
  6. Matko czego to ludzie nie wymyslą.

    OdpowiedzUsuń
  7. no way! :D nawet jakby miały nie działać to i tak opłacało się kupić, bo nie dosyć, że na przecenie, to rzeczywiście mają dobre jakościowo spodnie. To fakt! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dlatego je kupiłam :) Ale dla samego efektu antycellulitowego na pewno bym się na nie nie zdecydowała, jakoś nie jestem podatna na takie bajery ;p

      Usuń
  8. Marzą mi się takie spodnie ;D A jakby tak kupić sam płyn i psikać inne spodnie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo to jest myśl! ;p Wiesz co nie wiem... Jakby się znalazło jakieś spodnie o bardzo gładkiej wewnętrznej powierzchni, np. na stretchu to czemu nie? Mogłoby zadziałać :D

      Usuń
  9. Słyszałam o nich, ale stwierdziłam, że nie są na moją kieszeń :P W jakich granicach cenowych je dorwałaś? ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta przyjemność kosztowała mnie 219zł.

      Usuń
  10. Coś dla mnie, muszę to przemyśleć :D Nienawidzę używać balsamów do ciała, dzięki tym spodniom nadal mogłabym karmić rosnącego we mnie leniwca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha ;p ja też jestem leniwcem, jeśli chodzi o balsamowanie ciała... choć muszę przyznać, że od początku tego roku, nawet ładnie udaje mi się trwać w postanowieniu i zużywać moje balsamowe zapasy :))

      Usuń

Dziękuję za wpis! Wasze komentarze sprawiają mi niezwykłą przyjemność i są dla mnie motywacją do dalszej pracy :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...